WIECZNOŚĆ

Jeśli czytasz ten tekst to znaczy, że masz już w ręku lub wkrótce otrzymasz list o następującej treści:

Szanowna / Szanowny

           Jest trochę po chamsku bić w oczy ze swoją sztuką i Ciebie zanudzać. Ale mat` jego, dużo chyba trudu Tobie nie zabiorę, a mimo przyrodzonej skromności uważam swoje rzeczy za lepsze od całego szeregu utworów różnych zresztą sympatycznych chujów, którzy na pewno o współpracę z Tobą szturmują.

Z cudzysłowem
Krzysztof Rusiecki

Do listu dołączone jest zaproszenie:

Zaproszenie
Malując obrazy pisane używam cytatów w sposób, który dokładnie, mam nadzieję, opisuję i przedstawiam na tej stronie.
Również list, który dołączam do zaproszenia w bardzo znikomym procencie należy do mnie. Ta zabawna autoreklama została napisana przez młodziutkiego Czesława Miłosza i posłana do Władysława Sebyły, redaktora pisma „Zet”. (A. Franaszek, Miłosz Biografia, Kraków 2011, s.189)

Posłużyłem się nim z dwóch powodów; ze względu na uroczą formę oraz ze względu na determinację z jaką później, dojrzały i sławny (zwłaszcza po Noblu) Miłosz, odpowiadał na wszystkie(!) przychodzące do niego listy.

Moje Zaproszenie do „Wieczności”, to zakrojona na szeroką skalę „akcja w przestrzeni publicznej”. W wyniku tego działania powstanie na pewno jeden a mam nadzieję, że o wiele więcej obrazów pisanych.

Zapraszam do współ-tworzenia!